sobota, 15 sierpnia 2015

#Rozdział 9#

Skinęłam głową i zamknęłam oczy.
Po chwili czułam jak Luke delikatnie głaszcze mnie po głowie,co tylko pomogło mi szybko zasnąć.


***Luke***

Głaskałem dziewczynę po głowie,by lepiej zasnęła.
Nie chciałem zrobić jej wczoraj krzywdy,ale skoro to się stało,postanowiłem to wykorzystać.
Pamiętałam praktycznie wszystko z tamtej nocy,więc doskonale wiem,co się zdarzyło i dlaczego dziewczyna tak się przestraszyła,gdy złapałem za jej dłoń.
Zobaczyłem,że drzwi się lekko uchylają,a za nimi stoi Calum.
Wszedł do środka całkiem,po czym spojrzał to na śpiącą dziewczynę,to na mnie.

-Umm...-zaczął niepewnie-Dogadaliście się?

Skinąłem głową.
Niedługo potem chłopak wyszedł z pokoju i zostawił mnie i [T.I] samych.
Spojrzałem na dziewczynę,która poruszyła się niespokojnie,
Po chwili zaczęła cała się trząść,a jej powieki zaczęły drżeć.
Złapałem ją za rękę,a dziewczyna od razu ją ścisnęła,jednocześnie wypuszczając spod powiek łzy.

-Księżniczko nie płacz.-powiedziałem spokojnie-Jestem obok Ciebie,nic się nie stanie.-ponownie zacząłem głaskać ją wolną ręką po głowie-Obiecuję.

Po chwili jej oddech się uspokoił,a uścisk na mojej dłoni zmalał.
Starłem ostatnie łzy z jej policzków i spojrzałem na dziewczynę.
Cieszyłem się z tego,że się do mnie odzywa.
Nie boi się mnie tak,jak wcześniej.
Na pewno bałaby się mniej,gdyby nie to,że się wtedy schlałem i wszytko spieprzyłem.
Cieszył mnie również fakt,że jednak pod koniec tego wszystkiego,położyła się ze mną.
Czyli jednak w pewnym stopniu mi ufa.

***[T.I]***

Obudziłam się i powoli wstałam z łóżka.
Zobaczyłam śpiącego blondyna i mimo wszystko uśmiechnęłam się.
Weszłam do łazienki.

Cholera.

Po chwil,gdy już zasłoniłam malinkę wyszłam z niej,a następnie skierowałam się do wyjścia z pokoju,
Otworzyłam drzwi i ruszyłam w stronę salonu.
Na kanapie zastałam Cal'a,który co chwilę wybuchał śmiechem podczas oglądania jakiegoś filmu.

-Cal?-podeszłam do niego.
-Tak słoneczko?
-Mógłbyś pojechać ze mną do sklepu?
-Po co?
-Nie interesuj się.-powiedziałam nagle zmieniając ton.
-Coś się stało?
-Poprosiłam Cię tylko,żebyś pojechał ze mną do tego cholernego sklepu.
-Po co? Po za tym oglądam film.
-Calum kurwa. Czy mógłbyś łaskawie ruszyć dupę i pojechać ze mną do sklepu?-chłopak spojrzał na mnie podejrzliwie.
-Masz okres.-zacisnęłam usta w cienką linie.
-Nawet mnie do kurwy nie wkurzaj.
-Okey,okey. Jedźmy do tego sklepu.-wstał z kanapy,a ja uśmiechnęłam się z triumfem.

Założyłam na siebie bluzę i zmieniłam buty,po czym wyszliśmy z chłopakiem.
Skierowaliśmy się do czarnego samochodu bruneta.
Otworzył mi drzwi,po czym skierował się na miejsce obok mnie.
Po chwili byliśmy w drodze do sklepu.

-Mogę Ci wybrać tampony?-spojrzałam na chłopaka z niedowierzaniem.
-Co
-Czy mogę Ci...-przerwałam mu.
-Do cholery Calum wiem co powiedziałeś. I nie,nie możesz.
-To będą ciężkie dni.
-Calum! Skup się na drodze! Chcesz nas pozabijać!?
-O tak,ciężkie dni.-westchnęłam tylko.

Spojrzałam na widok przed nami.
Doskonale kojarzyłam tą ulice,wcale nie wywieźli mnie tak daleko,jak myślałam.
Jakieś 45 minut drogi stąd był mój dom.

-A co do tych tamponów.-znów się odezwał.
-Calum kurwa!
-No proszę Cię. Zawsze chciałem wybrać dziewczynie tampony.-spojrzałam na niego dziwnie.
-Wy chłopcy macie dziwne marzenia.
-Ale mogę?
-DOBRA!

Znów skierowałam swój wzrok na obraz za oknem.

***Godzina I Trzydzieści Minut Później***

-Calum czy Ty kurwa oszalałeś!?-spytałam wsiadając spowrotem do auta.
-No jejku. Nie wiedziałem,czy są okey.
-Tak!? Ale nie musiałeś drzeć się przez pół sklepu,czy te mi będą pasować!
-No przepraszam!
-Ughh...

Chłopak wydał jeszcze z siebie jakieś dźwięki,które przypominały coś na kształt:"Boże,jak ja z Tobą wytrzymam przez ten okres?"
Posłałam mu mordercze spojrzenie,a chłopak natychmiast zamilkł.
Po chwili znaleźliśmy się,pod domem.
Wysiadłam pierwsza i nie czekając na chłopaka,wzięłam swoją małą torebeczkę i weszłam do środka trzaskając drzwiami.

***Luke***

Siedziałem sobie w salonie,oglądając durny serial,którego najprawdopodobniej nie wyłączył Calum.
Chwilę później usłyszałem trzaśnięcie drzwiami,a po chwili dziewczynę,która wkurzona wchodziła do domu.

-Cześć księżniczko.
-Pieprz się.-powiedziała po czym skierowała się do swojego pokoju.

Potem zobaczyłem Calum'a który wchodzi i ciężko siada koło mnie.

-A jej co się stało?-spytałem.
-Okres ma.
-Oh... I nagle wszystko stało się jasne.
-Żebyś Ty widział jak się na mnie wydarła w samochodzie. Lepiej jej nie wkurzać.
-Zapamiętam.-powiedziałem,po czym obaj się zaśmialiśmy.

Dalej oglądaliśmy film,a po pewnym momencie postanowiłem się narazić i pójść do dziewczyny.
Wstałem z kanapy i skierowałem się do pokoju,w którym przebywała.
Otworzyłem drzwi i ujrzałem dziewczynę,która czyta książkę.

-Moglibyście się kurwa nauczyć pukać.-powiedziała już na wstępie-A co gdybym teraz coś robiła!?
-Co na przykład?-spytałem siadając koło niej.
-Przebierała się.
-Chętnie bym popatrzył.
-Zboczeniec.

Po chwili jej wzrok znów skierował się na książkę.
Jej oczy szybko przesuwały się w prawo i lewo,śledząc literkę za literką.

-Księżniczko?
-Czego mówisz na mnie księżniczka?-spytała nie odrwiwając wzroku od kartki.
-Jesteś moją księżniczką. Więc chciałem się spytać,co takiego Calum zrobił,że na niego nakrzyczałaś.
-Spytaj się go. Następnym razem wezmę Ciebie,okey?-spytała przewracając stronę.
-Zawsze do usług.

Położyłem się obok dziewczyny,która nie zwracała już na mnie większej uwagi.
Patrzyłem na jej spokojny wyraz twarzy.
Nie bała się.
Uśmiechnąłem się delikatnie.

-Co się szczerzysz?-spytała,dalej patrząc na słowa.
-Nic. Nie ważne.-powiedziałem kładąc głowę na poduszkę.

Pachniała [T.I],więc wziąłem głębszy oddech.
Nawet nie zauważyłem,kiedy zasnąłem.

***[T.I]***

Skończyłam czytać rozdział i spojrzałam w stronę chłopaka.
Dopiero po chwili się zorientowałam,że blondyn śpi.
Jego usta były lekko rozchylone,a włosy trochę opadły.
Uśmiechnęłam się pod nosem i wstałam ze swojego miejsca,by podejść do szafy*.
Wyciągnęłam z niej mój kocyk w pingwiny (s.o.a: JA TEŻ CHCĘ TAKI KOCYK :( ) i przykryłam nim blondyna.
On wystawił spod niego rękę i pociągnął za róg,naciągając go tym samym bardziej na siebie.
Zaśmiałam się cicho widząc lekki uśmiech na jego twarzy,gdy dotknęłam ręką jego policzka.
Wyszłam z pokoju i skierowałam się do salonu.
Usiadłam obok Calum'a,który uśmiechnął się do mnie co odwzajemniłam.
To dziwne,że moje stosunki z chłopakami tak nagle uległy zmianie.
Potrafię z nimi normalnie porozmawiać,nie boję się ich,a oni,pokazali mi,że mi ufają przez nie zamykanie drzwi od mojego pokoju.
Z Michael'em i Ashton'em było już gorzej.
Michael ciągle zachowywał się tak,jakby mnie nienawidził,a Ashton zawsze gdy go spotykałam był oschły i chamski.

-HALO! Ziemia do [T.I]!-przed twarzą zobaczyłam dłoń Calum';a,którą gwałtownie odsunęłam.
-Co!?-spytałam zirytowana.
-Zrobisz coś do jedzenia?
-JA!?
-No proszę [T.I].
-Dobra...-pruknęłam pod nosem i wstałam z kanapy.

Zrobiłam dość dużą ilość naleśników,na które nałożyłam bitą śmietanę i kilka owoców.
Nałożyłam po trzy na dwa talerze,bo przed chwilą słyszałam w salonie śmiech Calum'a i Luke'a.
Wyszłam z kuchni i usiadła koło nich,przy okazji na stół stawiając naleśniki.
-Nie gadaj,że z nutellą.-usłyszałam blondyna.
-Są z nutellą.
-Kobieto jesteś najlepsza!-usłyszałam Calum'a.
-Przecież wiem.-odpowiedziałam.
-I w dodatku jaka skromna.-dodał Luke.
-No dokładnie.

Po chwili chłopaki zabrali się za jedzenie.
Jednak jedli niesamowicie powoli.
Jak to oni mówili:"Delektowali się smakiem jak najdłużej"....

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*Chłopaki załatwili jej szafę,gdy była kiedyś na zakupach z Calum'em.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nikola♥Bay♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz