czwartek, 13 sierpnia 2015

#Rozdział 7#

-Wiesz co Cal?-pierwszy raz użyłam zdrobnienia jego imienia.
-Co?
-Zająknąłeś się.
-No,bo...Nie ważne.

Spojrzałam na niego i oparłam brodę o jego klatkę piersiową.

-Ważne Cal. Co chciałeś powiedzieć?
-Że od początku chciałem się z Tobą zaprzyjaźnić i...i po prostu zrobiło mi się miło,gdy usłyszałem od Ciebie takie słowa.
-Aww ♥-powiedziałam i przytuliłam go do siebie,co chłopak odwzajemnił.

Może zbyt szybko ufam ludziom waszym zdaniem?
Otóż nie.
Mojego zaufania nie można zdobyć tak szybko,a brunet ma w sobie coś,co każe mi mu zaufać.

***Luke***

Wszedłem do pokoju [T.I] i pierwsze co zobaczyłem to ją i Calum'a.
Ona przytulała go,a on obejmował ją w talii.
Spali,więc ja postanowiłem się cicho wycofać.

Jak na razie cicho....Bo co to do cholery było!? Za dużo jej pozwalałem. O-N-A J-E-S-T M-O-J-A! kurwa. On nie może mieć jej. Żaden inny nie może jej mieć. JEST MOJA! TYLKO MOJA!

-Luke. Idziemy na imprezę. Idziesz z nami?
-Umm...-zastanowiłem się chwilę-Dojdę do Was później. Okey?
-Okey.-powiedział Michael po chwili dopowiadając szeptem-Dojdziesz później....

Chwilę jeszcze mnie męczyli,a po chwili dali spokój.
Gdy usłyszałem dźwięk zamykanych drzwi powoli podniosłem się z sofy i skierowałem się do pokoju dziewczyny.
Po chwili stałem przy jej drzwiach,a przypominając sobie co ostatnio ujrzałem otwierając je,zaczęła kipieć we mnie złość. Nie pomagając tym ani sobie,ani dziewczynie...

-Słuchaj!-krzyknąłem wchodząc do środka,a dziewczyna podskoczyła lekko przez nagły krzyk.
-Luke,co się...-zaczęła,ale jej przerwałem.
-JESTEŚ KURWA MOJA!-znów krzyknąłem,a dziewczyna zagryzła wargę ze strachu.

Gdybym mógł,przerżnął bym ją tu i teraz.

-Luke...-zaczęła niepewnie-O co Ci chodzi?
-O CO MI KURWA CHODZI!? NO NIE WIEM! ZAPYTAJ SIĘ CALUM'A!
-Luke,ja-przerwała patrząc w moje oczy,a po złapani głębszego wieku,dalej patrząc w moje oczy odezwała się ponownie-Ja nie jestem Twoja.
-ODWOŁAJ-TO-KURWA-TERAZ!-wykrzyczałem jej w coraz bardziej przerażoną twarz.
-Nie Luke,nie odwołam tego,bo to prawda.
-Okey księżniczko. MOJA księżniczko. Masz być grzeczną dziewczynką i gdy tutaj wrócę,masz to odwołać.-powiedziałem już spokojnie.

***[T.I]***

CO-TO-DO-CHOLERY-BYŁO!? 

Przestraszyłam się i to bardzo.
On nigdy przy mnie taki nie był,to było straszne.

***00:34***

Usłyszałam trzaśnięcie drzwiami,a po chwili ciężkie kroku,które kierowały się do mojego pokoju.

-Hej księżniczko!-powiedział blondyn.

Na pewno nie kontaktował,był pijany,ale nie na tyle,żeby się chwiać.

-Przemyślałaś sobie wszystko?-podeszłam do Luke'a.
-Luke...Idź spać.
-Pytałem się coś!-krzyknął,a ja odsunęłam się gwałtownie.
-Nie jestem Twoja Luke.

Oczy chłopaka gwałtownie zmieniły swój kolor.
Z niebieskiego na mocny szary,podchodzący lekko pod czerń.

-OKEY! KONIEC Z MIŁYM I WYROZUMIAŁYM LUKE'IEM!-krzyknął.

Przycisnął mnie swoim ciałem do ściany,nie miałam jak się ruszyć,patrzyłam tylko na niego błagalnym wzrokiem.

-SŁUCHAJ,BO DWA RAZU KURWA POWTARZAĆ NIE BĘDĘ,JASNE!?-krzyknął jeszcze raz,gdy nie uzyskał odpowiedzi-JASNE!?

Skinęłam głową,a w moich oczach już zbierały się łzy

-MOGĘ CIĘ DOTYKAĆ KIEDY TYLKO CHCĘ I GDZIE TYLKO CHCĘ! ROZUMIESZ!?-skinęłam głową,a z moich oczu zaczęły płynąć łzy-JESTEŚ TYLKO MOJA! TAK!?-ponownie skinęłam głową-MASZ BYĆ GRZECZNĄ DZIEWCZYNKĄ I SIĘ MNIE SŁUCHAĆ!-pokiwałam twierdząco głową.

Po chwili jedna z jego rąk znalazła się przy mojej głowie,a druga mocno zacisnęła się na moim biodrze.
Syknęłam,kiedy chłopak sprawiał mi ból,nie długo potem krzyknęłam,kiedy obie jego dłonie zaciskały się na mojej talii,zaciskając je mocno.

-Luke...-zaczęłam dławiąc się łzami-Luke przestań to bo-li-urwałam kiedy jeszcze mocniej je ścisnął (dłonie).

Po chwili jego usta znalazły się na mojej szyi.
Potem poczułam ból,w miejscu,gdzie były  jego usta.
Ugryzł miejsce,sprawiając mi jeszcze większy ból.

-LUKE!-krzyknęłam na niego,przez łzy.
-Dokładnie księżniczko! Krzycz dalej!

Natychmiast ucichłam,jednak nie na długo.

-KRZYCZ POWIEDZIAŁEM!-zacisnął jeszcze mocniej dłonie,a ja krzyknęłam-Grzeczna Dziewczynka.
-Przepraszam Luke.-powiedziałam cicho.
-O czym T....AŁŁ!-zgiął się w pół,kiedy jego krocze przywitało się z moim kolanem.

Nie zrobiłam tego wcześniej,bo dopiero teraz Luke odpowiednio się ułożył.

-Nie ładnie księżniczko.
-Luke. Luke kochanie idź spać.
-Ale pójdziesz ez mną?-nagle się zmienił.
-Luke...
-Proszę!-przerwał mi.
-Dobrze.-westchnęłam ciężko.

Blondyn wykonał gest zwycięscy po chwili kładąc się do mojego łóżka.
Po chwili przykrył się kołdrą i spojrzał na mnie wyczekująco.
Ułożyłam się obok niego,a chłopak objął mnie w talii,kciukiem masując mój brzuch.
Kiedy jego ręka przestała się ruszać,a oddech wyrównał się,wyplątałam się z jego objęć,powstrzymując się od głośnego płaczu.
Weszłam do łazienki,zmywając resztki rozmazanego make-up'u.
Po chwili zwróciłam uwagę również na czerwonym śladzie na mojej szyi.

Luke zrobił mi malinkę....

Uświadomiłam sobie i natychmiast sięgnęłam po korektor zakrywając dzieło chłopaka.
Gdy już wszystko zrobiłam wyszłam z łazienki,a następnie z pokoju.
Ułożyłam się na sofie.
Dlaczego nie uciekłam,skora dali mi taką szansę?
Ostatnio nie skończyło się to dla mnie dobrze.

"Biegłam ile sił w nogach co chwilę odwracając się za siebie,by sprawdzić,czy któryś z chłopaków za mną nie biegnie. Nie długo potem weszłam w ciemniejszą uliczkę i schowałam się w jakimś opuszczonym budynku. Nie minęło dużo czasu,kiedy przed moją twarzą znalazła się para pięknych niebieskich tęczówek. Jedna z jego rąk była umieszczona obok mojej głowy,a druga na moim biodrze bym nie uciekła.
-Boisz się tego?-spytał zauważając to,co tak starałam się ukryć-Mojego dotyku?
Nie opowiedziałam chłopakowi,co on skomentował złośliwym uśmieszkiem i teraz obie jego ręce znajdowały się na mojej talii. I w taki sposób zaprowadził mnie spowrotem do domu..."

***8:55***

Obudziłam się słysząc pomruki obok mnie.
Otworzyłam oczy i zobaczyłam trzech chłopaków przyglądających się mi (L.,C.,A.)

-Umm...Co się dzieje?-spytałam podnosząc się do pozycji siedzącej.
-Czego spałaś na kanapie,a ja w Twoim łóżku?-usłyszałam głos Luke'a.

Wszystko wróciło.

Trzaskanie drzwiami,pijany Luke,krzyki,ból,płacz,uroczy Luke,przytulił mnie,łazienka,malinka...

Momentalnie dotknęłam swojej szyi (co nie uszło uwadze chłopaków) i powstrzymałam się przed syknięciem z bólu...

Nikola♥Bay♥

1 komentarz: